Projekt wnętrz mieszkania w Warszawie

Nie jest to nasza specjlaność, ale od czasu do czasu zdarza nam się projektować również aranżacje wnętrz, tak jak w przypadku tego mieszkania na warszawskim Gocławiu.

Jeszcze fundamenty budynku nie były ukończone, kiedy zaczęliśmy zmieniać układ ścian w mieszkaniu. Zaproponowaliśmy całkowicie inny układ funkcjonalny niż było to zaprojektowane przez dewelopera. Udało nam się wygospodarować obszerną przestrzeń dzienną i wyraźnie oddzieloną strefę nocną właścicieli – z dwoma pokojami, dwiema łazienkami i garderobą. Pokój dzienny optycznie podzieliliśmy na trzy części: przestrzeń rekreacyjną, kuchnię, oraz jadalnię która znalazła się w wysuniętej niszy z własnym oknem. Kuchnia oddzielona jest od salonu wyspą, z wysokim, drewnianym barem. W tym miejscu stykają się różne funkcje i różne materiały wykończeniowe: gres na podłodze i betonowe blaty w kuchni oraz deski na podłodze w salonie i drewniana lada baru. Na osi kuchni,  na wprost przejścia pomiędzy blatami roboczymi, znajduje się jadalnia. Jest ona dobrze połączona funkcjonalnie z kuchnią, ale jednocześnie stanowi wyraźną odrębną strefę.

W pokoju dziennym dominuje drewno i biel. Tylna ściana salonu została zagospodarowana jako duży regał na książki, z drewnianą okładziną będącą tłem dla rytmicznie rozmieszczonych, białych, pionowych żyletek na których opierają się książki. W drewnianej okładzinie tej ściany ukryte są również drzwi prowadzące do strefy prywatnej właścicieli. Po przeciwnej stronie salonu, na wprost kanapy zastosowaliśmy drewnianą okładzinę na słupie konstrukcyjnym budynku – jest to tło dla telewizora i sprzętu RTV. Poniżej znajduje się półka na sprzęt elektroniczny, której przedłużenie tworzy schodek prowadzący na taras.

Najważniejsze cechy projektu wnętrz mieszkania na warszawskim Gocławiu:

  • naturalne, szlachetne materiały wykończeniowe: drewno, beton, gres
  • wyraźne oddzielenie stref funkcjonalnych: kuchni, jadalni i salonu
  • obszerny regał na książki z ukrytymi drzwiami do prywatnej części mieszkania

foto: Wojciech Kuhn